Hokejowy wynik

Ustalenie wyjściowej jedenastki na mecz z Drzewiarzem Jasienicą nie należał do najłatwiejszych. Piłkarze borykani byli albo kontuzjami, albo kartkami. Trener Sermak 

postanowił więc stworzyć dość eksperymentalny skład co mimo wszystko nie odbiło się źle na drużynie.

Początek spotkania bardzo sielankowy, większość akcji toczona z kontrolą tempa. Jednakże to goście zdawali się mieć lepszą przewagę w grze. Na własnej skórze drwale przekonali się o tej przewadze w 20. minucie. Jakub Szlosek głową kieruje piłkę do bramki, która odbija się od słupka, następnie od naszego bramkarza, aby na końcu wpaść do bramki. Po wyprowadzeniu akcji była szansa na szybkie wyrównanie, niestety Kuba Leda słabo wykonał strzał na bramkę rywala, przez co bramkarz nie miał najmniejszych kłopotów z wybronieniem. W kwadransie połowy zawodnicy Szczakowianki poczuli wiatr w żaglach i coraz pewniej atakowali rywali. Najpierw Daniel Niedzielski próbował swoich sił przy rzucie wolnym, ale bramkarz czujnie interweniował i wybił piłkę za poprzeczkę. Po rzucie rożnym już nie mieli tyle sił. Bramkarz Michałowski piąstkując piłkę trafił w swojego zawodnika,  prawdopodobnie otarła się jeszcze o Wojciecha Szymańskiego i wpadła do bramki. 
 
Po raz drugi przerwa zawodnikom Szczakowianki wyszła na dobre. Już w 50. minucie po akcji Pawła Sermaka i Daniela Niedzielskiego zawodnicy z Jaworzna cieszyli się z wyjścia na prowadzenie. Niedługo później strzelec poprzedniej bramki został sfaulowany w polu karnym, co przełożyło się na rzut karny. Co prawda rzut karny to jeszcze nie jest bramka, ale Niedzielski pewnie zmylił bramkarza przez co jego drużyna wygrywała 3:1. Rywale wzięli się za odrabianie strat - w 63 minucie Maksymilian Wojtasik pokonał Maćka Budkę strzałem w dalszy róg bramki. Gospodarze opadli z sił niczym koń po kręceniu westernu i konieczne było zastosowanie zmian. W ostatnim kwadransie Drzewiarz Jasienica zrobił drużynie Szczakowianki Armagedon pod ich polem karnym. Bardzo czujnie zachowywał się Maciej Budka, który nie pozwalał aby piłka przekroczyła linię bramkową. Od czasu do czasu gospodarze wydostawali się z własnej połowy aby wykonać atak. Krzysztof Kamiński sfaulowany został ponownie w polu karnym, lecz arbiter nie myślał dyktować rzutu karnego. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Adam Kozielski kieruje piłkę do bramki ratując wynik swojej drużyny.                

Komentarze  

Ryszard 2017-05-18 13:22
W imię rzetelności dziennikarskiej należało jednak podać ten wynik w tekście!
Cytować

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

TWJ Online

Cennik reklam

Gorące Wiadomości


Adres redakcji i biura ogłoszeń:

43-600 Jaworzno, ul. Grunwaldzka 41/3,

tel. 32 747 60 66, e-mail: twj@twj.pl

Wydawca: GPRINT Sp. z o.o.

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! polityka cookies