Błąd krytyczny rozszerzenia [sigplus]: Brak wystarczających uprawnień, aby uzyskać dostęp do folderu startowego root/images/galeria/plebiscyt lub określony folder nie istnieje.

Błąd
  • Błąd krytyczny rozszerzenia [sigplus]: Brak wystarczających uprawnień, aby uzyskać dostęp do folderu startowego root/images/galeria/plebiscyt lub określony folder nie istnieje.

Wystarczyło 10 minut

Szczakowianka w poprzednią sobotę gościła u siebie Unię Racibórz. Drwale jak to ostatnio na dobrych gospodarzy przystało nie puszcza gości z pustymi rękami. Odesłali rywali do 

domu z dwubramkową stratą.

Gospodarze od samego początku ruszyli do ataku. Niestety kłopot pojawił się podczas wykańczania strzałów, przeważnie były one niecelne. Goście po przedostaniu się pod pole karne gospodarzy również nie mogli wykończyć poprawnie strzału. Nawet jeśli strzał okazał się celny to trzeba wziąć pod uwagę to, że w bramce stał nie kto inny jak Maciej Budka i żeby piłka znalazła się w bramce to musiałby zaskoczyć bramkarza naprawdę czymś widowiskowym. Rzut wolny w 32. minucie mógł okazać się złotym środkiem na otwarcie wyniku, obrońcy Unii udało się zablokować strzał. Piłka trafiła do Kiczyńskiego, niestety spudłował on z dość bliskiej odległości. Kolejny rzut wolny też nie przyniósł oczekiwanego efektu. Niedzielski podał piłkę bramkarzowi. Na bramkę do szatni mieli jeszcze goście, ale ich strzał okazał się niecelny.
 
Raciborzanom nie udało się zdobyć bramki do przerwy, więc ta sztuka udała się gospodarzom. Zaraz po gwizdku sprawnie przeprowadzony atak wykończył przemyślanym strzałem z woleja Daniel Niedzielski. Zawodnicy Unii wyraźnie zostali zdezorientowali obrotem spraw i ledwo kiedy otrząsnęli się po utracie pierwszego gola to bramkarz musiał drugi raz wyjmować piłkę z bramki. Sylwester Dębowski przykładnie podał piłkę do swojego kolegi z drużyny, który dosłał piłkę do Molendy. Ten z kolei wykończył akcję główką, lecz bramkarz przytomnie odparł atak rywala. Artur Molenda swoją dobitką nie pozostawił złudzeń rywalom i pewnie wykończył akcję. Drużyna Szczakowianki kontrolowała przebieg spotkania i mogła być spokojna o jego zakończenie. W 62. minucie za sprawą Sebastiana Kapinosa o centymetry minęła bramkę podopiecznych Andrzeja Sermaka. Jeszcze w doliczonym czasie gry goście próbowali zmniejszyć rozmiary porażki po rzucie wolnym, ale nie zdołali umieścić piłki w siatce. 
 
Szczakowianka nie zwalnia tempa i znajduje się na 10. miejscu w tabeli. Niestety ze względu na fatalne warunki atmosferyczne cała 24. kolejna została odwołana, przez co zawodnicy będą mieli do nadrobienia jedno spotkanie. Nasz kolejny rywal czyli Gwarek Ornontowice zajmuje jedno oczko niżej Szczakowianki, więc o ile pogoda nie zepsuje planów to będzie można liczyć na ciekawe widowisko.                                     

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

TWJ Online

Cennik reklam

Gorące Wiadomości


Adres redakcji i biura ogłoszeń:

43-600 Jaworzno, ul. Grunwaldzka 41/3,

tel. 32 747 60 66, e-mail: twj@twj.pl

Wydawca: GPRINT Sp. z o.o.

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! polityka cookies